Wstrzymanie reformy Państwowej Inspekcji Pracy
Wstrzymanie reformy Państwowej Inspekcji Pracy nie zamyka tematu „zamiany umów”. Zakład Ubezpieczeń Społecznych już dziś może kwestionować B2B czy „dzieło” i uznawać je za pracę etatową. Przepisy zawarte w spornym projekcie ustawy o PIP w praktyce już dziś obowiązują. Z punktu widzenia przedsiębiorców krytykujących te rozwiązania największym zagrożeniem nie jest Państwowa Inspekcja Pracy, lecz Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który już obecnie korzysta ze swoich uprawnień do przekształcania np. umów B2B w umowy o pracę. Wynika to z ogólnego przepisu, zgodnie z którym ZUS wydaje decyzje w zakresie podlegania ubezpieczeniom. – Przepis ten jest interpretowany w ten sposób, że ZUS może wydać decyzję stwierdzającą, iż dana osoba podlega ubezpieczeniom jako pracownik lub zleceniobiorca, nawet wbrew woli stron łączącego je stosunku prawnego. Orzecznictwo sądowe poszło w tym kierunku, że uznaje się, iż ZUS de facto może kwestionować rodzaj zawartej umowy. Na przykład podczas kontroli inspektor ZUS dochodzi do wniosku, że osoba realizująca umowę o dzieło w rzeczywistości wykonuje umowę zlecenia, a więc podlega ubezpieczeniom. Jak ZUS kwestionuje umowy o dzieło i zlecenia. W takich sytuacjach wola stron nie ma żadnego znaczenia. Zdarzało się bowiem, że ZUS kwestionował umowę o dzieło, twierdząc, iż w istocie jest to umowa zlecenia. Sam wykonawca przekonywał, że mamy do czynienia z dziełem, płatnik składek potwierdzał to stanowisko, jednak ZUS podtrzymywał swoją ocenę i domagał się opłacania składek. Sądy w takich sprawach potwierdzały stanowisko ZUS. Podobne przypadki dotyczyły również umów B2B, które także były przez ZUS kwestionowane. Wyrok w takiej sprawie wydał m.in. w 2024 r. Sąd Okręgowy w Łodzi. Osoba, która zawarła umowę B2B, po pewnym czasie zakwestionowała jej charakter i złożyła skargę do Państwowej Inspekcji Pracy. PIP ustaliła, że w istocie powinna to być umowa o pracę, jednak nie miała narzędzi, by doprowadzić do jej przekształcenia. Poinformowała natomiast ZUS, który wydał decyzję, że dana osoba podlega ubezpieczeniom jako pracownik. Decyzję tę sąd podtrzymał. Paradoks obowiązujących przepisów polega na tym, że organ odpowiedzialny za egzekwowanie prawa pracy, czyli Państwowa Inspekcja Pracy, ma dziś węższe uprawnienia niż Zakład Ubezpieczeń Społecznych .
PIP kontra ZUS: kto ma większe uprawnienia do „zmiany” umowy?
Projekt ustawy o PIP jest więc formą ujednolicenia prawa. Największa różnica w stosunku do obecnych przepisów polegała na tym, że w myśl projektu decyzja PIP o zmianie formy umowy miała mieć rygor natychmiastowej wykonalności, a takiego rygoru nie mają decyzje ZUS.
https://lnkd.in/d_Js6-Cg